Aktualności / Monolityczne liście

Monolityczne liście

Spośród dziewiętnastu realizacji nominowanych do finału XXIX konkursu Polski Cement w Architekturze prezentujemy amfiteatr w Krynicy-Zdroju. Obiekt zasługuje na uwagę ze względu na doskonałe wkomponowanie w przestrzeń uzdrowiska i finezyjną betonową konstrukcję. Właśnie dzięki niej amfiteatr jest nie tylko sceną dla okazjonalnych plenerowych wydarzeń, ale przede wszystkim trwałą miejską rzeźbą, która wzbogaca krajobraz krynickiego bulwaru.

fot. Rafał Barnaś, Unique Vision Studio

Otwarte amfiteatry i muszle koncertowe w miejscowościach wypoczynkowych zwykle nie należą do skomplikowanych ani oryginalnych konstrukcji. Składają się przeważnie z wyniesionej albo zagłębionej widowni zbudowanej na planie półokręgu, która otacza scenę z niezbędnym zapleczem technicznym. Audytoria przeważnie nie mają zadaszenia, natomiast sceny bywają przykryte lekkimi membranowymi konstrukcjami. Plenerowa scena w parku nie musi odnosić się w swojej formie ani do zastanych relacji przestrzennych, ani do dziedzictwa kulturowego miejsca. Mimo że w naszym kraju możemy wskazać znakomite historyczne i współczesne przykłady otwartych amfiteatrów, jednak sama funkcja tego typu obiektów skłania do myślenia o nich w kategoriach sezonowości i tymczasowości. W świetle powyższych uwag amfiteatr w Krynicy-Zdroju wydaje się realizacją wyjątkową, mimo że – należy podkreślić – jego projekt nie został wyłoniony w procedurze konkursowej, ale na podstawie zlecenia, jakie pracownia architektoniczna Saneccy Architektura x Krajobraz otrzymała po wygraniu, ogłoszonego przez gminę, przetargu na wykonanie projektów technicznych. Architektom udało się przekonać inwestora do szerszego spojrzenia na inwestycję i zredefiniowania priorytetów w taki sposób, aby projekt nie ograniczał się jedynie do rozrysowania podstawowego zestawu funkcji. Dzięki temu w Krynicy-Zdroju powstał piękny obiekt, którego formy czerpią z tradycji budowlanej i bogactwa przyrodniczego kurortu – ale w żadnym momencie nie popadają w dosłowność. Inspiracje płynące z kultury i natury zostały przetworzone aluzyjnie i dyskretnie. Podstawowym materiałem, w którym architekci opowiedzieli finezyjną historię, jest beton.

fot. Rafał Barnaś, Unique Vision Studio

•

Amfiteatr powstał na bardzo małej działce w górnym biegu słynnych krynickich bulwarów. Właśnie w tym miejscu szerokie bulwary im. Józefa Dietla, przestrzeń reprezentacyjna i flankowana z jednej strony ozdobnymi drewnianymi willami w stylu szwajcarskim, z drugiej strony modernistycznymi obiektami z dwudziestolecia międzywojennego i późniejszymi, zwężają się i przechodzą w parkową aleję Nikifora. Dalej prowadzą kuracjuszy do kameralnej pijalni wód mineralnych Jan. Krynickie bulwary biegną wzdłuż potoku u podnóża Góry Parkowej i Parku Zdrojowego, założonego ponad dwieście lat temu na jej zboczach. Działka, na której powstał amfiteatr, leży dokładnie w punkcie, w którym dostojny historyczny deptak zmienia charakter na bardziej zaciszny i intymny. Nieprzypadkowo właśnie tutaj w 1937 roku została zbudowana dolna stacja kolejki linowo-terenowej prowadzącej na szczyt Góry Parkowej. Ten mały, ale ważny dla Krynicy obiekt, wydaje się monumentalny. Amfiteatr powstał na samym przedpolu stacji, w odległości zaledwie kilkunastu metrów od budynku, którego kolumnowy portyk należy do najbardziej ikonicznych kadrów identyfikujących Krynicę-Zdrój. Cała działka przeznaczona na budowę została ograniczona do ciasnej przestrzeni pomiędzy potokiem Palenica a zboczem góry. Wyzwanie, przed jakim stanęli architekci z pracowni Saneccy, polegało między innymi na takim ukształtowaniu formy obiektu, aby konstrukcja zadaszenia i sceny nie zasłoniła historycznego budynku kolejki.

•

fot. Rafał Barnaś, Unique Vision Studio

W wytycznych zamawiającego znalazł się zapis, że jedna trzecia z tysiąca stu miejsc na widowni powinna zostać zadaszona. W tej sytuacji narzucało się rozwiązanie, aby równomiernie przykryć półokrągłym dachem kilka pierwszych rzędów, znajdujących się najbliżej sceny. Architekci odrzucili ten pomysł właśnie ze względu na niebezpieczeństwo, polegające na całkowitym przesłonięciu widoku, jaki otwiera się z drogi spacerowej i mostku nad potokiem w kierunku budynku dolnej stacji. Po rozpoznaniu najważniejszych osi widokowych projektanci zaproponowali całkowicie oryginalną, brawurową formę zadaszenia audytorium. Asymetryczną konstrukcję wyprowadzili z centralnej betonowej podpory w kształcie kielicha, przy czym większość zadaszenia przerzucili na wschodnią stronę, przekrywając boczne trybuny aż po samą koronę amfiteatru. Druga, węższa, znacznie mniej rozbudowana część przekrycia, została wyprowadzona w przeciwną stronę, osłaniając fragment bocznych trybun po zachodniej stronie widowni. Dwa monolityczne betonowe skrzydła rzucone w przeciwległe strony równoważą się wzajemnie. Oba przypominają lekkie konstrukcje mostowe, mają rozpiętość 25 metrów i średnią grubość betonu zaledwie 35 cm, a ich zewnętrzne krawędzie są podtrzymywane przez rzeźbiarsko wypracowane betonowe podpory zbudowane za koroną widowni. Zadaszenie, wzięte jako całość, przypomina ozdobny wachlarz, ale rozwinięty tylko w małym fragmencie. Wypracowana geometryczna forma wachlarza może być doceniona dopiero z lotu ptaka. Piątymi elewacjami potocznie nazywamy dachy budynków, które z oczywistych przyczyn najczęściej nie są widoczne. W przypadku amfiteatru piąta elewacja miała duże znaczenie, ponieważ obiekt jest widoczny z wagonika jadącego po zboczu Góry Parkowej. Ten widok z góry jest fragmentem znacznie większej całości – rozwijającej się powoli przed oczami panoramy górskiego uzdrowiska.

fot. Rafał Barnaś, Unique Vision Studio

•

Inspiracje w sztuce bywają przedmiotem kontrowersji. Próby opisywania architektury przez dosłowne odniesienia do rzeczywistości zewnętrznej nie zawsze się sprawdzają. W największym skrócie, źródłem żywych inspiracji byłby cały zasób życiowych doświadczeń, związanych również z poznawaniem rzeczy, które osadzają się w człowieku w sposób nie do końca uświadomiony. Taki „efemeryczny zbiór rzeczy i wrażeń” może przekształcić się w ręku utalentowanego autora w nowe formy, dalekie od imitacji. Architekci amfiteatru wskazują na cztery bardzo konkretne zjawiska, do których odwoływali się w czasie przygotowywania projektu. Echa tych inspiracji są możliwe do odczytania w ich dziele, ale nie wprost. Pierwszym zjawiskiem mającym wpływ na architekturę obiektu byłaby drewniana zabudowa uzdrowiskowa Krynicy jeszcze z XIX wieku. Charakterystycznym punktem ozdobnych willi były wówczas ostre i wielokrotnie łamane dachy. Emblematycznym przykładem takiego stylu jest willa Witoldówka. Odniesieniem do tamtego budownictwa jest kształt wschodniej części zadaszenia amfiteatru, zbudowanego z wielokrotnie łamanych betonowych belek w kształcie litery V. Jako kolejne źródło inspiracji architekci wskazują międzywojenną zabudowę kurortu.

fot. Rafał Barnaś, Unique Vision Studio

Będąc w Krynicy czuje się wyraźny kontrast między starą zabudową drewnianą a młodszą modernistyczną, projektowaną z innych materiałów, między innymi z żelbetu. Atmosfera tej drugiej epoki mniej mówiła o Krynicy jako miejscowości leczniczej, w której chorzy wracali do zdrowia. Bardziej podkreślano kult tężyzny fizycznej, siły, ruchu i rolę sportu w kształtowaniu człowieka. W tym kontekście samo użycie betonu w dynamicznej, geometrycznej konstrukcji zadaszenia byłoby odwołaniem się do optymistycznego rozumienia nowoczesności. Trzecim źródłem inspiracji projektowej były lecznicze wody jako skarb Krynicy. W formie betonowej centralnej podpory można dopatrzyć się stylizowanego kielicha albo kryształu. Z tej wertykalnej formy mógłby bić strumień życiodajnej wody. Wyczynem wykonawczym było odlanie z betonu kielicha o zmiennym przekroju, na którym opiera się całe zadaszenie. Gęstą stalową konstrukcję zbudowaną w szalunku (przed betonowaniem) architekci określają „dziełem sztuki zbrojarskiej”. Ostatnim źródłem architektonicznej inspiracji była przyroda, ściśle rzecz biorąc, drzewa rosnące w Parku Zdrojowym. Dwustuletni park jest krynickim arboretum. Liście klonu jaworu, postrzępione, z widocznym użyleniem, okazały się ciekawym pretekstem przy formowaniu ostrych brzegów zadaszenia.

•

fot. Rafał Barnaś, Unique Vision Studio

Podstawowa funkcja amfiteatru wymaga solidnego zaplecza technicznego, urządzeń związanych przede wszystkim z nagłośnieniem i oświetleniem. Architekci zadali sobie wiele trudu, aby w bryle obiektu nie były widoczne instalacje. Rozbudowane urządzenia służące obsłudze widowisk nie są widoczne na co dzień i nie zakłócają wyrazu architektonicznego bryły. Instalacje zostały schowane w przestrzeni technicznej. Mieści się ona pomiędzy betonową konstrukcją kielicha (i wyprowadzonych z niego ramion zadaszenia) a drewnianą modrzewiową podbitką, którą wyłożono wewnętrzną płaszczyznę betonowej konstrukcji. W tej płytkiej pustej przestrzeni zostały wykonane liczne rewizje, umożliwiające dostęp do schowanych instalacji, zbiegających się w centralnej podporze. W amfiteatrze nie ma wiszących ani stojących lamp. Oświetlenie zostało zintegrowane z betonowymi prefabrykatami na widowni. Źródła światła umieszczono w posadzkach i skierowano ku górze, dzięki czemu światło odbija się od jasnej modrzewiowej podbitki i rozprasza. Ukrycie instalacji wewnątrz konstrukcji amfiteatru miało swój cel. Tego typu obiekty są wykorzystywane okazjonalnie. Nawet gęsto rozpisany kalendarz wydarzeń nie zmienia faktu, że przez większą część doby i roku obiekty stoją nieużywane. Tymczasem w Krynicy amfiteatr może pełnić inną rolę, ponieważ powstał w miejscu, w którym spotyka się kilka tras spacerowych. To nie jest obiekt stojący gdzieś na uboczu. Nie jest wygrodzony ani zamykany. Przez teren amfiteatru przechodzi się całkiem dosłownie, ponieważ zawsze jest „po drodze”. Na pochyłym terenie architekci poprowadzili łagodnie meandrujące chodniki. Ścieżka prowadzi nas pod scenę albo zakosami na koronę widowni, albo pod same schody przy budynku kolejki. Pod scenę można podejść popularnym wśród kuracjuszy białym mostkiem nad potokiem, niedawno odrestaurowanym. W czasie prac budowlanych roboty ziemne były ograniczone ze względu na wody mineralne znajdujące się w gruncie. Wykonano tylko niewielką korektę ukształtowania terenu. Amfiteatr powstał zasadniczo na naturalnym zboczu, a widownia została wkomponowana w skarpę, na której stoi dolna stacja kolejki linowo-terenowej. W tych okolicznościach i sąsiedztwie amfiteatr pełni rolę miejskiej altany, postawionej w bardzo uczęszczanym miejscu. W Krynicy zbudowano coś więcej niż obiekt użytkowy – obiekt rzeźbiarski albo, jak mówią jego autorzy, utwór na styku architektury, krajobrazu i sztuki.

Paweł Pięciak

fot. Rafał Barnaś, Unique Vision Studio

Trybuny mają 13 rzędów i zostały zaprojektowane jako żelbetowe płyty prefabrykowane o grubości 23 cm. Centralnie umieszczona scena amfiteatru ma około 90 m kw. powierzchni. Nośność konstrukcji wymagała, aby podpora i ramiona dachu były wykonane w postaci cienkiej monolitycznej powłoki, sprężonej poziomo kablami. Jest to smukła w przekroju konstrukcja o dużych rozpiętościach, która przenosi obciążenia związane ze śniegiem, wiatrem i ciężarem urządzeń technicznych, służących obsłudze koncertów i innych wydarzeń. Zadaszenie powstało z mrozoodpornego betonu C40/50 z czarnym barwnikiem na bazie tlenku żelaza. Konstrukcja przyjęła formę pofałdowanych, załamanych płyt żelbetowych. Grafitowe betony w strukturze kielicha i zadaszenia nie zostały pokryte żadnymi membranami ani innymi powłokami uszczelniającymi, które zmieniają charakter i wygląd betonu. Szczelny beton architektoniczny w kategorii BA3 stanowi jedyną warstwę wykończeniową zewnętrznych połaci zadaszenia obiektu. Obciążenia przekazywane z dwóch płyt zadaszenia widowni, wyprowadzonych w przeciwnych kierunkach, są przekazywane na betonowe podpory za pomocą ruchomych łożysk elastomerowych. Kolorystyka betonów była dobierana w relacji z tłem (ciemniejsze tło od strony lasu, jaśniejsze od strony bulwarów). W konstrukcji trybun, murków, tarasu i zaplecza został wykorzystany beton w kolorze piaskowym, przypominający naturalny kamień. Projekt amfiteatru wymagał uzgodnień z małopolskim wojewódzkim konserwatorem zabytków, uzdrowiskowym zakładem górniczym i Polskimi Kolejami Linowymi. Ze względu na obecność w gruncie cennych wód mineralnych oraz bliskie sąsiedztwo potoku pojawił się wymóg, aby cały obiekt był posadowiony na wielkośrednicowych palach. Zaplecze techniczno-sanitarne i pomieszczenia dla artystów zostały zaprojektowane w zachodniej części założenia, częściowo pod trybunami, częściowo pod ogólnodostępnym tarasem. Chodniki wokół amfiteatru zostały wyłożone drobną kostką granitową (nie są to pochylnie typowo techniczne, ale chodniki o charakterze spacerowym).

fot. Rafał Barnaś, Unique Vision Studio

Amfiteatr w Krynicy-Zdroju
Autor projektu:
Saneccy sp. z o.o. Architektura × Krajobraz – Agnieszka i Marek Saneccy
Inwestor:
Gmina Krynica-Zdrój
Konstrukcje:
Piotr Sokal, Wojciech Sokal
Generalny wykonawca/wykonawca konstrukcji:
Erbet sp. z o.o.
Powierzchnia zabudowy: 219,85 m2
Powierzchnia użytkowa: 163,71 m2
Kubatura obiektu: 11750 m3
Realizacja: 2024

Galeria Zdjęć